...ma być pięknie...będzie pięknie!
O autorze
Zakładki:
RSS
wtorek, 11 listopada 2014
Zimowy sen reż. Nuri Bilge Ceylan
                                                                                          
...i ja zapadłam w sen podczas projekcji...nawet nie nadgryzłam jabłka, które trzymałam w ręce...przez 3,5 godz;-) Film wciąga od pierwszej sceny...jakby w takt niesłyszalnej melodii, rytmicznie, scena po scenie wsiąkałam w...otoczenie, w atmosferę, w życie ludzi, w ich myśli, w błoto,śnieg i w...rozmowy...rozmowy... rozmowy....Akcja toczy się w bezkresnych, bajkowych przestrzeniach Kapadocji...gdzie w mrocznych, ale przytulnych czterech ścianach...żyją ludzie...Żyją biedni i bogaci, kobiety i mężczyżni, żyją władni i bezsilni,kochający i nienawidzący... Wszystko kręci się wokół cynicznego i aroganckiego Aydina, emerytowanego aktora a teraz właściciela hoteliku. Żyje z młodziutką żoną i rozwiedzioną siostrą. Jest głową domu, pracodawcą,właścicielem i nieomalże władcą...To on wie, to on ma rację, to on wyznacza standardy...niezgodzić się z nim, w czymkolwiek...nie sposób... Próbuje siostra Necla, ale błędy jakich w życiu się dopuściła, elimiminują ją z grona tych, których się słucha i poważa. Kwestia wynagrodzenia przez ofiarę, zła...po to, by zrozumiał jak żle postąpił...jest karkołomne, ale ma jeden plus...Powrót do męża, pozwoliłby uwolnić się od brata, przy którym życie jest... no właśnie...jakie? (...nudne?, nic nie znaczące?, bez treści?zgorzkniałe?) Życie przy Aydinie próbuje także zmienić młodziutka żona, ale uroda to...mało, na "pokonanie", na zaimponowanie nieomylnemu i do znudzenia rozsądnemu mężowi, potrzeba czegoś więcej...np fundacji, która wspiera biedne, uczące się w jeszcze biedniejszych szkołach dzieci albo... okazanie miłosierdzia ubogiej i nieszczęsnej rodzinie.  Wszystkie te starania miały przynieść wolność...jednak przyniosły niepowodzenie i złość i...jeszcze większe pragnienie wolności...i smutek. Emocje szaleją w każdej rozmowie bo...film to właśnie... rozmowa, rozmowa, rozmowa...
                                                                                           
Przy napisach końcowych ujrzałam nazwisko Nazim Hikmet(poeta turecki)...i wróciły wspomnienia z młodzieńczych lat, kiedy... kochałam pierwszy raz.Tu wykorzystano jego utwory...ja też, dawno temu wysyłałam je komuś, bez kogo w wieku 17stu lat, życie było niczym;-) Po powrocie do domu, wyszperałam zeszyt z tamtego okresu...oto one...
                                                                                             
***
powiedziała chodż
powiedziała zostań
powiedziała śmiej się
powiedziała umrzyj
przyszedłem
zostałem
śmiałem się
umarłem
                                                                                           
***
jestem tobą na umór pijany
nie wytrzeżwiałem
wytrzeżwieć nie mogę
nie chcę wytrzeżwieć
głowa mi pęka
zdarłem kolana
ubranie mam ciężkie od błota
wstaję padam padam wstaję
biegnę do twego światła
co się zapala i gaśnie