...ma być pięknie...będzie pięknie!
O autorze
Zakładki:
RSS
sobota, 23 maja 2015
Zielone Świątki

                                                                                           
...jutro przez chrześcijański świat przejdzie...huragan. Minęło 50 dni...będzie wiało, wiało i wiało...duch przeniknie wszystko...bo to Poruszyciel...ale mamy wybór co i jak robić. Duch przeniknie wszystkich...bo to Pocieszyciel...ale mamy wybór...co i jak czuć.




(do przemyślenia i napisania zainspirował mnie Jan Turnau GW)
Tagi: huragan
14:11, renata971
Link Dodaj komentarz »
Biały cień reżyseria: Noaz Deshe
                                                                                          
Życie albinosów w krajach  Afryki to ciągłe poczucie zagrożenia. Ich ciało jest chore, ale jednocześnie...bezcenne. Tamtejsi szamani płacą bowiem fortunę za narządy i części ciał ludzi dotkniętych bielactwem, uważają ich za ludzi niezwykłych a talizmany  wykonane z ich organizmu (wycięte serce albo kawałek kości) przynoszą szczęście i dobrobyt.To film o ludzkim nieszczęściu, o lękach, o próbie ucieczki od przeznaczenia. Reżyser ani na moment nie daje widzowi odetchnąć, czujemy nieprzerwanie grozę a chwilami przerażenie...drgające obrazy z kamery wchodzącej na żywo, jak w reportażu z interwencji ulicznej, piskliwe odgłosy naśladujące demony,brak koloru i ciągła obawa o głównego bohatera, który ucieka przed losem swego ojca. Męcząca atmosfera filmu dała się odczuć też po ostatnim kadrze. Czas napisów po filmie, jest często czasem potrzebnym na zebranie myśli i powrót do rzeczywistości, tym razem był niezbędny aby się otrząsnąć...ta cisza panująca w kinie...ludzie nie wstawali a napisy...leciały i leciały...
                                                                                            
13:56, renata971
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 maja 2015
...
Od początku trwania kampanii, wsłuchiwałam się w…prawie wszystko co mówili inni kandydaci, przyglądałam się poczynaniom poszczególnych…zastanawiałam, ważyłam argumenty, śmiałam się, dziwiłam, rozumiałam, bądź nie… Nic i…nikt nie przekonał mnie, że mam myśleć inaczej niż dotychczas. Miałam iść na wybory...normalnie i spokojnie, miałam oddać swój głos na, wg mnie, mądrego i rozważnego Władysława Komorowskiego, miałam, jak zwykle, czuć podniosłość chwili i ważność tego co robię... Po obejrzeniu wczorajszej debaty kandydatów na Urząd Prezydenta…coś się zmieniło... Będę po prostu biec!!! do urny wyborczej…choćby lało i wiało!, choćby na bosaka!, choćby po potłuczonym szkle i rozżarzonych węglach!…będę biec aby zagłosować na W.Komorowskiego!!! To co usłyszałam i zobaczyłam wczoraj uzmysłowiło mi, że głos na W.Komorowskiego to nie tylko wybór to także…przymus. Oby ten przymus…odczuło więcej ludzi.
10:08, renata971
Link Komentarze (2) »