...ma być pięknie...będzie pięknie!
O autorze
Zakładki:
RSS
czwartek, 12 lipca 2012
...

Artykuł ukazał się w GW w dniu 9.07.2012r

Po pielgrzymce Radia Maryja na Jasną Górę: ojciec Rydzyk zachowuje się, jakby Polska była pod zaborami



"Na Jasnej Górze Kościół stapiał się w weekend z polityką i biznesem. Co najmniej 100 tys. osób przyjechało w niedzielę na mszę z okazji 20. pielgrzymki słuchaczy Radia Maryja.

Tak jak kazał im o. Tadeusz Rydzyk, modlili się o wolność słowa, wolność mediów i miejsce na multipleksie dla Telewizji Trwam.

Do ubrań na znak miłości do ojczyzny przypięli biało-czerwone miniatury moherowych berecików. - Maryjo, ratuj Polskę - błagał transparent z Limanowej. Na ustawionej przy klasztorze furgonetce z budą w kształcie trumny ktoś napisał: ''Polska w V rozbiorze''. I przykleił zdjęcie posła Roberta Biedronia z Ruchu Palikota z ostrzeżeniem przed ''tęczową gangreną''. Do tego ogłoszenie, że P(orażka) O(bywatelska) pilnie sprzeda kraj nad Wisłą. Plakaty na jasnogórskich murach wzywały, by Polacy skruszyli kajdany, czyli pozbyli się partii rządzących krajem.
Przekaz był jasny: Polska jest ciemiężona. Z jasnogórskich przemówień (biskupi jak zawsze nie zawiedli Rydzyka) można wywnioskować, że Polska to kraj niemal totalitarny, w którym prawda płynie z ''podziemnych'' mediów - Radia Maryja i TV Trwam.

- Panie i panowie z rządu! - mówił na kazaniu bp Kazimierz Ryczan z Kielc. - Zechciejcie ojczyznę od nowa nazwać po imieniu. Ojczyzna nosi oblicze wiary i religii. To się liberałom i niewierzącym nie podoba. Chcą Polski bez Boga.

Bp Ryczan stwierdził, że ''demokracja w Polsce przekształciła się już w oligarchię i kontroluje wszystkie dziedziny życia jeszcze bardziej niż demokracja komunistyczna''.

Skąd tak ostry atak na rząd? ''Kontrola demokracji'' - to znaczy odmowa miejsca na multipleksie cyfrowym dla Telewizji Trwam. Za tą decyzją stoi Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji kojarzona przez sympatyków Rydzyka z PO i prezydentem Bronisławem Komorowskim.
Obcokrajowe stacje otrzymały miejsce na multipleksie, a dla Polaków spod znaku Maryi nie ma miejsca - ubolewał bp Ryczan, apelując do prezydenta, by ''jednym swoim głosem'' pomógł TV Trwam. Biskup pochwalił ojca Rydzyka: - On Polski nie zawiódł i nie zawiedzie. On Polski nie okradł, ale ubogacił szkołą, prasą, radiem i telewizją.

Ostatnio za telewizją Rydzyka ujął się cały Episkopat. Bronił jej też niedawno kard. Stanisław Dziwisz, znany ze sceptycyzmu wobec mediów Rydzyka.

A relacje Kościół - rząd i tak są już napięte. Kościół ma do PO pretensje o wywoływanie tematów światopoglądowych - in vitro, związki partnerskie. Aluzje do tych tematów było słychać na Jasnej Górze. - Demokracja nie ma mocy ustanawiania praw moralnych sprzecznych z dekalogiem. Nie można przy pomocy demokracji i głosowania ustanowić praw dopuszczających aborcję, eutanazję, legalizację małżeństw homoseksualnych, legalizację rozwodów - mówił bp Ryczan.

Na liście skarg i zażaleń jest też likwidacja Funduszu Kościelnego, który rząd chce zastąpić dobrowolnym odpisem podatkowym. A Kościół nie zgadza się na proponowaną przez rząd wysokość odpisu - 0,3 proc. Prawdopodobnie także dlatego biskupi z podwójną determinacją bronią TV Trwam - poniekąd odgrywając się na państwowych instytucjach za rzekome krzywdy, jakie ponosi Kościół.

Właśnie na antypatię Kościoła do PO najbardziej liczą prawicowi politycy. Na Jasną Górę przyjechał Jarosław Kaczyński z politykami PiS i Zbigniew Ziobro z politykami Solidarnej Polski. Rydzyk podziękował Kaczyńskiemu za ''upominanie się o TV Trwam''. - Panie premierze, alleluja i do przodu!
Podziękował też Zbigniewowi Ziobrze i nazwał go ''porządnym człowiekiem''. Ale już nie ma wątpliwości, kogo popiera szef Radia Maryja: - Życzę wam, żebyście się dogadali dla Polski i by nikt sobie nie dogadywał, a byście się dogadali.

Czyli wszystko jasne: Rydzyk chce, by Ziobro wrócił do PiS. Szef SP nie odważyłby się wczoraj przemawiać na Jasnej Górze. Radiomaryjny elektorat zakrzyczałby go jak na warszawskim marszu w obronie TV Trwam, kiedy setki ludzi skandowały: ''Zbyszek, wracaj do PiS!'', co kompletnie wytrąciło Ziobrę z równowagi.

Na Jasnej Górze Rydzyk znowu przekonywał, że bez koncesji na cyfrę Trwam zniknie.

To nieprawda - telewizja ojca Rydzyka była i będzie dostępna jak dotąd w kablówkach i z satelity.

Pielgrzymka słuchaczy Radia Maryja rozpoczęła się już w sobotę po południu. Podprzeor Jasnej Góry o. Sebastian Matecki mówił wtedy o ''polskim domu, którego fundamenty są podkopywane''. Rydzyk tłumaczył, że NFZ zajmuje się eksterminacją Polaków, a towarzystwa ubezpieczeniowe przyszłym emerytom będą płacić, ale do eutanazji. Łomżyński biskup senior Stanisław Stefanek przekonywał, że Polska to ''błyskawicznie powstające kariery, niekończące się afery, bezradne komisje i na końcu tajemnicze samobójstwa''.

Rydzyk może po tej niedzieli czuć się silny. Benedykt XVI po modlitwie ''Anioł Pański'' w Castel Gandolfo pozdrowił po polsku pielgrzymów Rodziny Radia Maryja, którzy ''modlą się za ojczyznę, za rodziny, o wolność słowa''. W dodatku mszę na Jasnej Górze odprawiał sekretarz watykańskiej Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, były generał redemptorystów abp Joseph Tobin.

Kościelne wydarzenie weekendu zapowiadał sobotni ''Nasz Dziennik''. W tekście na pierwszej stronie czytamy, że ''motywy przyznawania miejsc na multipleksach są polityczne. Sięgają korzeniami do samych początków kształtowania rynku medialnego przy Okrągłym Stole''; ''w pełnej fraternizacji przy alkoholu komuniści z częścią opozycji solidarnościowej wykuwali warunki kontraktu politycznego''.

W specjalnej wkładce abp Wacław Depo ubolewa nad ''ideologicznością decyzji'' KRRiT: ''Niejasne określanie się świata decydentów w tej sprawie pokazuje, że nie stają oni po stronie prawdy, tylko ideologii, która próbuje sprawy religii chrześcijańskiej zepchnąć do getta''. Jest także wywiad z abp. Tobinem, który też krytykuje KRRiT: ''Wydaje mi się bardzo dziwne, że wewnątrz tak wielkiego państwa, jakim jest Polska, w kraju, gdzie zwraca się uwagę i docenia zasady demokracji, jednocześnie nie ma miejsca na głos religii... Dla mnie takie uprzedzenie zubaża cały Naród''.

Pielgrzymkę Radia Maryja - jak podkreślał to z jasnogórskiego szczytu wielokrotnie sam ojciec dyrektor - miały prawo relacjonować tylko jego media oraz tygodnik ''Niedziela'', Ewa Stankiewicz ze stowarzyszenia Solidarni 2010, bracia Karnowscy dla ''Uważam Rze'' i nowy miesięcznik Jana Żaryna ''Na Poważnie''. - Nie dajmy się zmanipulować - ostrzegał przy tym pielgrzymów. - Żeby nie było jak w zeszłym roku, kiedy Polsat kopał naszego człowieka, a to on ma kłopoty w sądzie - opowiadał. Z filmu zamieszczonego w sieci po ubiegłorocznej pielgrzymce wynika coś zgoła innego - to pielgrzym zaatakował ekipę Polsatu i okładał dziennikarkę oraz operatora kijem z biało-czerwona flagą. "
...nie będę tego komentować, wklejam żeby nie zapomnieć,żeby po latach ze zdziwieniem przeczytać i poczuć ulgę, że...to było dawno i nieprawda...Może dożyję tego dnia...i w wieku 80ciu
lat (to jeszcze całe ćwierćwiecze) stwierdze,że Polacy są mądrzy i...fajni...
11:17, renata971
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 lipca 2012
...

"1 lipca 2012 20:55                                                

... a Jurek Stuhr wraca na scenę....

6 lipca 2012 08:23

Wrócił. Jest. Gra. Ma siłę. Sprawia Mu to radość. Wczorajszy wieczór w teatrze Polonia był jednym z najważniejszych w moim życiu. I czuję wielką wdzięczność do publiczności że tak Go przywitała. Póżniej płakaliśmy wszyscy oprócz Niego.

To było coś z kategorii cudu, obecności boskiej. Pozytywna Zbiorowa histeria.

A teraz dobrego zwykłego dnia."

...to dwie kartki z Dziennika K.Jandy...dla takich chwil warto żyć...

Tagi: czuję
13:43, renata971
Link Dodaj komentarz »