...ma być pięknie...będzie pięknie!
O autorze
Zakładki:
RSS
wtorek, 29 października 2013
Tadeusz Mazowiecki

                                                                                                     

...jak to powiedział dzisiaj Kazimierz Kutz..."wczorajszy dzień był jakby naperfumowany Tadeuszem Mazowieckim"...pięknie powiedziane...
Tagi: czuję
09:48, renata971
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 października 2013
Życie Adeli-Rozdział 1 i 2 reż.Abdellatif Kechiche
( za kino NH)
                                                                                               
...wiedziałam,że idę na film o miłości i że film ma tegoroczną Złotą Palmę. I jeszcze, że ma trwać 3 godziny bez 1dnej minuty...Tola zatem  dostanie insulinę godzinę póżniej-warto? 
Warto było!... To film o pięknej miłości...brzmi banalnie, ale diabeł tkwi w szczegółach. Otóż oglądamy bezgraniczną i namiętną miłość lesbijską. Było to dla mnie ciekawe, (chwilami oglądałam film dokumentalny) ale również pełne uroku i erotyki...przeżycie. Dzięki zastosowaniu techniki zdjęć zbliżeniowych (scen w oddaleniu jest zaledwie kilka w całym filmie) widz ma wrażenie, że uczestniczy we wszystkim co dzieje się na ekranie,ta bliskość pozwala widzieć każdy grymas, każdą zmianę nastroju aktorów oraz  każdą niedoskonałość.  Było to ciekawe, ale też chwilami męczące i kłopotliwe. I nie myślę tylko o scenach fizycznej miłości, które były piękne, ale poprostu za długie, a o... jedzeniu np, kiedy chciało się wytrzeć usta wyciapane sosem, albo o płaczu kiedy ręka rwała się do podania husteczki...jednej, drugiej, trzeciej... Właściwie w filmie nie grają postaci a...twarze aktorów.
O miłości napisano wiele, tu kolejny jej aspekt...czy miłość lesbijska jest inna? Myślę,że...jak każda bywa...namiętna, niewystarczająca, niedoskonała, porywająca, okrutna, spokojna, krótka, dozgonna, kolorowa,banalna, wierna, szara, obsesyjna, erotyczna, przyjacielska...itd itp
Adele będzie jeszcze kochać...założę się;-)))
Tagi: oglądam
21:38, renata971
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 października 2013
Miłość M.Haneke
...obejrzałam i...nie napiszę nic bo...nie umiem. 
Tagi: czuję
22:43, renata971
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 października 2013
...choroba



                                                                                                       

...mam zapalenie krtani. Choroba nie zwalająca z nóg, ale dokuczliwy kaszel...eliminuje skutecznie z pracy...zawodowej (firma bez szefa), domowej (syn bez jedzenia) i towarzyskiej (pies bez spacerów) i niestety...trza leżeć i...korzystać z pomocy innych. I w tym problem...bo nie jest to proste;-) Zarówno proszenie o pomoc, jak i jej branie to kłopot, ponieważ wiążą się z... okazaniem słabości, a kto to lubi?. Po pierwsze, na co dzień... daje radę sama, po drugie strach się przyznać, że jednak jest potrzebna, po trzecie, nie lubię dylematów typu...jak się odwdzięczyć. Ta ostatnia myśl jest w sprzeczności a właściwie wyklucza ( u mnie niestety nie! )  kolejne doznanie, a mianowicie takie, że przynoszący pomoc ma okazję...nabić sobie troszkę punktów za dobre uczynki;-) i jeszcze jedno...że sprawia mu to poporostu...przyjemność;-) Z tą ostanią myślą czuję się odrobinę lepiej, korzystając z pomocy, ale…zobowiązanie pozostaje i rodza się pomysły, ten model tak ma. Inna negatywna, zarejestrowana podczas choroby myśl to taka...leżę, nie biorę udziału w grze...a wszystko się kręci, życie się toczy...firma działa, syn zadowolony, pies wraca ze spacerów, fryzjerka ma inne klientki, wyborczą kupuje ktoś inny, Ślęza płynie... ...jeszcze kilkanaście dni i w nowej aranżacji już by mnie nie było...to dzieje się naprawdę szybko...

Są i pozytywy (tu rejestruje zmianę od 2009 r, to tzw. starzenie się;-) )...to myśl...nic nie muszę bo…nie mogę! Dlatego moja pierwsza reakcja na objawy chorobowe (oczywiście piszę o słabości, nie...o poważnym schorzeniu) to zadowolenie, że... odpocznę, to sygnał,że trzeba zwolnić. Fajne…nicnierobienia trwa kilka dni, po czym, jeśli trwa dłużej...zaczyna niepokoić i pojawiają się myśli jak wyżej;-)

Wszystko zaczyna wracać do normy, dzisiaj byłam na pierwszym od tygodnia spacerze. Nie poznaję świata;-) Jesień wymiata…i o to chodzi ;-) Na jutro już plany…idę na coroczne dyniowate święto w Ogrodzie Botanicznym, popatrzę i spróbuję odnależć podobieństwa do…National Botanic Gardens. Bo o tym,że są…nie mam wątpliwości, Kasiu;-)

A pozatym mam…”Eli,Eli” Wojciecha Tochmana, mam od wczoraj i… czekam…kiedy otworzę;-) Malutko…ale ciekawie, dzisiaj w Wysokich Obcasach.

 

11:48, renata971
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 października 2013
Raj: Nadzieja - Ulrich Seidl
                                                                                                                                                                                           
...to trzecia i ostatnia część trylogii Raj...i równie boląca. Po Miłości i Wierze   zmierzymy się z Nadzieją. Jaka ona jest, każdy wie...to trudny temat a zwłaszcza...nadzieja na miłość. Tę wielką ufność w  miłość ma otyła nastolatka będąca uczestnikiem obozu dla młodzieży z nadwagą . Jej zmagania są skierowane do przystojnego,  obozowego lekarza. Z wielką determinacją próbuje zwrócić, na siebie i swoje uczucia, jego uwagę. Jej działanie podsycane jest przez "doświadczoną" koleżankę, która jadła już z niejednego pieca;-) i piła nie z jednego wiadra;-) Lekarz najpierw podejmuje delikatną grę póżniej próbuje się bronić przed osaczeniem aż wreszcie staje się...ofiarą posiadaczki nadziei. Melani nie zaspokaja ani pragnienia miłości ani poczucia bezpieczeństwa. Nieuchronnie czeka ją żałosny los...matki i ciotki.
Tagi: oglądam
14:46, renata971
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2